niedziela, 2 lutego 2014

Pizzerina - mini pizza wege z pieczarkami i rukolą

Miałam dzisiaj lepić pierogi z mięsem, miałam... Plany diabli wzięli, gdy jako czerwona twarz wracałam z "odświeżających" zajęć zumby i postanowiłam zaszczycić swą nędzną osobistością pobliski sklep. Normalnie nogi mnie poniosły tam, gdzie mrożone pizze i zapiekanki, pierogi, naleśniki i cała masa obrzydliwie przetworzonych węglowodanów. Miałam w ręku sklepową pizzę, ale to by uwłaczało mej godności osobistej :D Wracając do domu miałam w głowie jedną myśl - pizza.

Jak postanowiłam, tak zrobiłam, ku zdziwieniu męża mego jedynego. Patrzył spode łba, jak wyciągam robota kuchennego. Nijak nie kleił mu się z pierogami, ale w końcu to nie szkoła, gdzie zajęcia są z góry ustalone bez większych zmian. Zatem robię, wystawiam, szykuję, planuję. Ba, zdjęcia robię, co by udokumentować całą marność swą kulinarną i w momencie, kiedy chcę sfotografować ostatnią wersję pizzy przed wstawieniem do pieca co widzę? No card... Ekhm... popstrykałam kilka zdjęć... Zdarza się... Dokumentacja będzie tym razem skromna, ale i prace nieskomplikowane na szczęście :) Naszą pizzę, właściwie mini pizze odchudziłam z lekka. Użyłam mąki żytniej a tłusty żółty ser zastąpiłam prawie w połowie mozzarellą, która ma zaledwie 10% tłuszczu.



Składniki:

na ciasto:

  • 1,5 szklanki mąki - dzisiaj użyłam żytniej (troszkę więcej wrobiłam), normalnie robię z pszennej
  • 0,5 szklanki lekko ciepłej, przegotowanej wody
  • 3 dkg drożdży
  • 1,5 łyżki oliwy (może być olej)
  • 0,5 łyżeczki soli
  • 0,5 łyżeczki cukru
  • zioła do smaku, ale niekoniecznie - dzisiaj dodałam 0,5 łyżeczki bazylii i po ćwierci oregano i tymianku


na sos:

  • puszka pomidorów krojonych - takie używam zimą, chociaż dzisiaj dodałam świeże, znalazłam 3 nader dojrzałe osobniki
  • 3 starte lub przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku
  • 0,5 łyżeczki bazylii
  • 0,5 łyżeczki oregano
  • sól do smaku, ew. pieprz
dodatki:

  • 30-40 dkg pieczarek
  • 2 średnie cebule
  • garść pokrojonej grubo rukoli (niekoniecznie)
  • sól do smaku
  • pieprz do smaku
  • ser do posypania - dzisiaj kostka 125 g mozzarelli + jakieś 150 g żółtego sera
  • olej lub oliwa do smażenia - około 3 łyżek
Przygotowanie:

Zaczynamy od ciasta. Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową, zatem należy je ew. wyjąć z lodówki chwilę wcześniej. Wodę mieszamy z drożdżami. Pozostałe składniki ciasta wsypujemy do miski, mieszamy lekko, dolewamy wodę z drożdżami i miksujemy przez chwilę. Jak już składniki się połączą, wyjmujemy i zagniatamy jeszcze chwile ciasto na blacie. Odkładamy do miski, przykrywamy lnianą/bawełnianą ściereczką i niech nam rośnie zdrowo w jakimś ciepłym miejscu.

Gdy ciasto stara się ze wszelakich sił podwoić swoją objętość, my możemy zająć się tym, co ma je otulić. Pomidory wrzucamy do rondelka. Jeśli mamy surowe, to po wcześniejszym sparzeniu trzeba je oskalpować i pokroić na kawałki. Najprościej skalp zdejmujemy wycinając gniazdo nasienne i nacinając pomidor na grzbiecie na krzyż. Wrzucamy na kilkanaście sekund do wrzącej wody, szybko chłodzimy w lodowatej i skórka sama nam schodzi, jak nie przymierzając inne znane nam historie :P Dodajemy pozostałe składniki i dusimy na wolnym ogniu aż odparuje woda, od czasu do czasu mieszając. Sami poczujecie, kiedy sos będzie gotowy. Ma się nie przypalać, a być jednocześnie zwarty.

Zatem sos nam się pyrkocze powoli. Im bliżej końca, będzie wydawał co raz dziwniejsze dźwięki, ale to norma. My musimy skupić się na wierzchniej warstwie. Zatem oliwa na patelnię, na to drobno posiekana cebulka i po kilku minutach karmelizowania dodajemy starte na grubej tarce pieczary. Wredoty puszcza wodę, ale zwiększenie gazu zminimalizuje ten efekt. Mieszać trzeba często a na koniec doprawić solą i pieprzem. Włączamy piekarnik, żeby się równo nagrzał. Jeśli jest taka opcja, to termoobieg i 225 stopni C.




Gdy ciasto już urośnie zgodnie z naszymi oczekiwaniami, bierzemy je w garść i kilka razy memłamy na blacie. Jeśli jest taka potrzeba, to podsypujemy mąką. Po takiej pieszczocie będzie, a przynajmniej powinno być bardziej pulchne. Dzielimy na 4 części - może też być jedna większa blaszka. Formujemy posługując się wałkiem i ew. mąką., przekładamy na blachę wyłożoną papierem. Dajemy chwilkę odpocząć, nakładamy sos, pieczarki z cebulą, rukolę i ser. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i kontrolujemy czas. Około 15 minut. Patrzymy na ser, jak będzie przypieczony lekko, to pizza powinna być gotowa. Innym razem podam specjalne metody wypiekania pizzy domowym sposobem. Smacznego :)



Muzyczny kącik Mamby


Skoro pizza/pizzerina to Włochy. Skoro Włochy to na dzień dzisiejszy Lord Vampyr czyli Alessandro Nunziati we własnej osobie. Koleś o wielkiej mocy przerobowej, miotający się pomiędzy wieloma projektami, oscylującymi pomiędzy symphonic black metal, muzyką klasyczną, operą, darkwave, deathrock i gothik rock a nawet industrialne podgatunki. Chociaż jest ogromna rozbieżność, to teksty, melancholijna atmosfera i style wokalne nadal są bliskie gotyckiemu metalowi i wapirycznemu obrazowi Lorda ;)

Ostatnia płyta Gothika Vampyrika Heretika rozłożyła mnie na łopatki, zwłaszcza tytułowym kawałkiem, chociaż nie tylko. Sami oceńcie.


3 komentarze:

  1. A czy można użyć suchych drożdży?

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, oczywiście. Jedno opakowanie suchych drożdży to 7 g, co odpowiada 25 g świeżych.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuje :)
    W tej sytuacji jednak będą lepsze świeże :)

    OdpowiedzUsuń